Plaże na Bali: która dla kogo, rejon po rejonie
Pytanie „która plaża na Bali jest najładniejsza" ma tę wadę, że zakłada jedną odpowiedź. A Bali to wyspa, na której w odległości godziny jazdy leżą plaże z czarnym wulkanicznym piaskiem, białe zatoki pod stumetrowymi klifami i szeroki, szary brzeg z falą, na której uczy się surfować pół Europy. To są trzy zupełnie różne rzeczy i tylko jedna z nich wygląda jak z folderu.
Poniżej plaże rejonami, z uczciwą informacją, po co się na którą jedzie. Jeśli szukasz turkusowej wody i miękkiego piasku, od razu przewiń do Bukitu i Nusów. Jeśli mieszkasz w Canggu i chcesz wiedzieć, czy warto jechać dalej: warto.

Bukit i Uluwatu: tu jest turkusowa woda
Półwysep na samym południu wyspy. Wapienne klify, a pod nimi zatoki z jasnym piaskiem. To jest ta część Bali, którą znasz ze zdjęć.
Melasti
Moja ulubiona plaża na całej wyspie i nie jestem w tym oryginalna. Woda jest krystaliczna i nadzwyczajnie spokojna, piasek biały i miękki, a zejście do wody to sama przyjemność, bez kamieni i bez walki z falą. Plaża jest szeroka, więc mimo popularności miejsca starcza dla wszystkich. Otaczają ją klify, a sam zjazd do niej krętą drogą w dół jest atrakcją samą w sobie.
Wstęp to 10 tysięcy rupii od osoby plus 2 tysiące za skuter, bilet ważny cały dzień. Jest tam kilka klubów plażowych i wypożyczalnia leżaków.
Uwaga na nawigację: są dwie plaże o tej nazwie i ta druga jest paskudna. Wpisz w mapy Palmilla Beach Club, wtedy trafisz na właściwą.

Padang Padang
Najpopularniejsza plaża w tej części wyspy i po tym poznasz, że dojazd jest łatwy: prowadzą do niej szerokie, dobrze zachowane schody, a na miejscu są knajpy i wypożyczalnia desek. Wstęp 15 tysięcy rupii.
Fale nie są wysokie, a zejście do wody nie jest kamieniste, więc wchodzi się tam spokojnie, a podobno to najlepsze miejsce w Uluwatu na pierwszą lekcję surfingu. Ceną za tę wygodę jest tłum. Jeśli chcesz to samo bez ludzi, jedź na Melasti.
Balangan
Nad plażą jest klif z punktem widokowym i stamtąd zrobisz najlepsze zdjęcie w całym Uluwatu. Wjazd skuterem na punkt i na plażę to 5 tysięcy rupii, za samo wejście na piasek już się nie płaci.
Sama plaża jest ładna, ale przy brzegu leży sporo skał, a fale są wysokie, bo to miejsce surferskie. Jeśli chcesz popływać, idź w prawo: na samym końcu plaży, pod klifem widokowym, jest najlepsze zejście do wody. W lewo znajdziesz plażowe knajpki z widokiem na zachód słońca.
O zachodzie robi się tam naprawdę tłoczno, więc jeśli zależy Ci na spokoju, przyjedź wcześniej i zostań.
Bingin: czego już nie ma
Bingin przez lata było na każdej liście „ukrytych perełek Bali": mała plaża pod klifem, a na samym klifie warungi, hoteliki i restauracje z widokiem, do których schodziło się stromymi schodkami.
W lipcu 2025 to zniknęło. Władze prowincji Bali razem z władzami Badung wyburzyły tam 48 obiektów: warungi, wille, pensjonaty i restauracje. Powód: wszystkie stały bez pozwoleń na terenie objętym ochroną, w pasie, który w planie zagospodarowania jest zielony. Do rozbiórki nie dało się wprowadzić ciężkiego sprzętu, bo budynki wisiały na klifie, więc rozbierano je ręcznie. Społeczność Bingin złożyła pozew przeciwko władzom Badung.
Sama plaża istnieje dalej, ale wszystko, dla czego się na nią jeździło, zostało rozebrane. Piszę o tym, bo większość przewodników i blogów wciąż poleca Bingin razem z knajpami, których od roku nie ma.
Wschód: czarny piasek i rafa przy brzegu
Amed
Amed to nie jedna wioska, tylko czternastokilometrowy pas wybrzeża z takimi miejscowościami jak Jemeluk, Bunutan, Lipah czy Selang. Plaże są tam czarne, a piasek świeci się w słońcu jak potłuczone szkło, bo to materiał z wulkanu Agung, który widać z brzegu.
To najlepsze miejsce na Bali do snorkelingu i jedyne, gdzie nie potrzebujesz do tego łodzi ani wycieczki. Rafa zaczyna się kilka metrów od brzegu, zejścia są bezpieczne, a lokalni pokażą Ci palcem, gdzie wejść do wody. Maskę weź własną, bo ta do wypożyczenia jest zwykle stara.
Do rejonu Karangasem dociera około czterech procent turystów odwiedzających Bali. To widać i to jest cały sens jazdy tam.


Virgin Beach, czyli Pantai Pasir Putih
Cztery kilometry od Candidasy, kawałek od Sidemen. Biały piasek i turkusowa woda po wschodniej stronie wyspy, czyli coś, czego się tam nie spodziewasz. Zejście do wody jest łagodne i prawie bez skał.
Są warungi z jedzeniem i świeżymi sokami oraz leżaki do wypożyczenia. Nasz ulubiony to Warung Gusti: obiad wychodzi około 50 tysięcy rupii, sok 20 tysięcy.
Blue Lagoon i Bias Tugel w Padangbai
Dwie małe plaże przy porcie promowym. Bias Tugel, znana też jako White Sand Beach, ma jasny piasek, łatwe zejście i wodę bez kamieni, dobrą na snorkeling. Parking 10 tysięcy rupii.
Blue Lagoon jest lepiej ukryta. Przy samej zatoce stoją dziesiątki łodek i tam bym się nie kąpała, ale za rogiem, jeśli minąć zatokę mając ją po prawej i skręcić w lewo pod górkę, jest oznaczona plaża i punkt widokowy. Mała, trochę kamieni w wodzie, za to bez tłumu i z naprawdę piękną wodą.
Nusy: najlepsze widoki, najgorsze zejścia
Kelingking na Nusa Penida
Najbardziej rozpoznawalne miejsce na całej wyspie i jedno z tych, które faktycznie wyglądają jak na zdjęciach. Z klifu widać zatokę i półwysep w kształcie głowy dinozaura. Na górze jest kilka knajp i tarasów widokowych, a punktów do zdjęcia co najmniej trzy, więc nie musisz stać w tej jednej kolejce, którą widzisz na Instagramie.
Zejście na dół to inna historia: bardzo strome, porządne schody szybko się kończą i zamieniają w nierówną, kamienistą ścieżkę. Nie polecam osobom z lękiem wysokości ani ze słabą kondycją. Uwaga na małpy biegające po poręczach.
W wodzie się tam nie kąpiesz. Prąd i fala są za mocne, żeby wchodzić głębiej niż po kostki, i to jest ta część, o której zdjęcia nie mówią. Schodzisz na dół dla samego bycia na tej plaży, nie po kąpiel.

Diamond Beach
Pomijana, a szkoda, bo jest tak samo piękna jak Kelingking. Większość turystów dochodzi do słynnych kamiennych schodów, robi zdjęcie i zawraca. Zejście jest trudne, miejscami brakuje stopni i trzeba się wspomagać liną, ale jest wyraźnie krótsze i mniej męczące niż na Kelingking.
Na dole turkusowa woda, biały piasek i mały warung z zimnym piwem. Jest tam też jedna z tych gigantycznych huśtawek nad falami, około 100 tysięcy rupii.

Secret Point na Nusa Ceningan
Pięć minut od Blue Lagoon na Ceningan. Skuter zostawia się przy Villa Trevally, schodzi w dół podjazdu i przechodzi przez restaurację na plażę. Wstęp darmowy. Czysta woda, bogata rafa i basen infinity z widokiem, z którego można skorzystać, kupując coś w restauracji.
Canggu i Seminyak: po co się tu jedzie naprawdę
Powiem to wprost, bo inaczej się rozczarujesz: w Canggu i Seminyaku nie ma turkusowej wody ani białego piasku. To otwarty ocean, ciemny piasek, fala i często wiatr. Kto przyjeżdża tu po plażę jak z Malediwów, będzie zawiedziony.
Jeździ się tu po co innego i to działa bardzo dobrze:
- Surfing. Canggu to najlepsze miejsce na wyspie na naukę i tam wysyłam każdego, kto chce zacząć. Szkół jest kilkadziesiąt, deski wypożyczysz na każdym rogu.
- Zachody słońca i kluby plażowe. Największe skupisko beach clubów w Canggu jest na Berawa Beach. Do tego trzeba przyznać, że zachód słońca nad otwartym oceanem bije wszystko, co zobaczysz w zatoce pod klifem.
- To, że wychodzisz z hotelu i już jesteś. W Seminyaku plaża jest po prostu na miejscu, a na Bukit i Nusy trzeba pojechać.

Pasut, czyli czarna plaża godzinę od Canggu
Najbardziej znana czarna plaża na wyspie, na północ od świątyni Tanah Lot. Ze skutera z Canggu to nawet godzina, ale trasa przez pola ryżowe jest częścią atrakcji.
Po czarnym piasku jeżdżą oldschoolowe motocykle, po prawej stronie stoi ta krzywa palma, którą znasz z Instagrama, a po lewej huśtawka między dwiema palmami. W ciągu dnia jest tam zupełnie pusto, turyści zjeżdżają się na zachód słońca. Parking 2 tysiące rupii.
Jedna uczciwa uwaga: ta plaża bywa zaśmiecona, szczególnie w porze deszczowej.
Kiedy plaże są najładniejsze
W porze suchej, od maja do września. W szczycie pory deszczowej prądy morskie znoszą na plaże południa śmieci i wodorosty, a im mniej turystyczne miejsce, tym rzadziej ktoś to sprząta. Wschód wyspy i Nusy dotyka to znacznie mniej.
Pełne rozpisanie miesięcy, razem z tym, kiedy jest tłok i kiedy jest tanio, mam osobno: kiedy najlepiej lecieć na Bali.
Krótka ściąga
- Turkusowa woda i leżak: Melasti.
- Spokojne wejście do wody: Padang Padang, Virgin Beach, Bias Tugel.
- Widok z klifu i knajpka na zachód: Balangan.
- Snorkeling bez łodzi: Amed.
- Widok, po którym się nie zapomina: Kelingking, a jeśli chcesz zejść na dół, Diamond Beach.
- Nauka surfingu: Canggu.
- Zdjęcia na czarnym piasku: Pasut o zachodzie.
- Bez tłumu: wschód wyspy, cały rejon Karangasem.
Najczęstsze pytania
Która plaża na Bali jest najpiękniejsza?
Melasti na Bukicie, jeśli chodzi o samo wejście do wody i kolor. Kelingking na Nusa Penida, jeśli chodzi o widok. To dwie różne kategorie i nie da się ich porównać.
Czy na plażach na Bali jest turkusowa woda?
Na południu Bukitu i na Nusach tak. W Canggu, Seminyaku i Kucie nie: tam piasek jest ciemny, a woda szara i wzburzona, bo to otwarty ocean z falą surfingową. To nie znaczy, że są złe, tylko że są do czego innego.
Ile kosztuje wstęp na plaże na Bali?
Zwykle od 10 do 15 tysięcy rupii od osoby, czasem plus parking. Melasti to 10 tysięcy plus 2 tysiące za skuter, Padang Padang 15 tysięcy. Bilet jest ważny cały dzień, więc wyjazd i powrót nie kosztuje drugi raz.
Co się stało z plażą Bingin?
W lipcu 2025 władze Bali wyburzyły tam 48 obiektów: warungi, wille i restauracje wbudowane w klif bez pozwoleń, na terenie chronionym. Plaża jako taka istnieje, ale cała infrastruktura, dla której się tam jeździło, zniknęła.
Kiedy plaże na Bali są najczystsze?
W porze suchej, od maja do września. W szczycie pory deszczowej prądy znoszą na plaże południa śmieci i wodorosty. Wschód i Nusy dotyka to znacznie mniej.