Park w Nałęczowie i najlepsza parka na jesień!
Zaszalałam i wybrałam nienormalną ilość zdjęć do tego, typowo niedzielnego wpisu. Uwierzcie mi na słowo, że i tak starałam się ograniczyć ich liczbę. Nic nie poradzę na to, że wszystkie tak bardzo mi się podobają. Fakt, że mam na sobie wszystkie moje ulubione rzeczy może mieć z tym coś wspólnego;) O mały włos jednak nic by z tego nie było! W którąś niedzielę wybraliśmy się na spacer do parku w Nałęczowie. Była przepiękna pogoda, pachniało jesienią, a złote liście mieniły się w słońcu. Sceneria do zdjęć była doskonała! Ku mojej rozpaczy jednak zorientowałam się (ojakretynka) że magiczne miejsce na kartę w aparacie świeci dramatyczną pustką. Nigdy wcześniej mi się to nie przytrafiło, ale widocznie zawsze musi być ten pierwszy raz. Ciekawa jestem ilu moim koleżankom – blogerkom zdarzyła się taka akcja. Szczęście w nieszczęściu – mój chłopak jest ósmym cudem świata i kupił nową kartę pamięci zanim zdążyłam się rozpłakać. W efekcie widzicie mnie dzisiaj szczerze uśmiechniętą, w bardzo fotogenicznej parce, z którą ostatnio w ogóle się nie rozstaję i z najbardziej pojemną torbą świata (jet set). Jeśli planujecie zakup takiej, niedługo będę miała dla Was dobre wieści. Póki co – tajemnica!
Możecie natomiast jeszcze przez 4 godziny przysyłać zgłoszenia do konkursu Sheinside i zgarnąć taką samą kurtkę. Od razu zróbcie to samo z rozdaniem choies, tam też są fajne rzeczy. Buziaki!
parka/parka coat – Sheinside (tutaj/here)
sweter/fluffy sweater – Romwe (tutaj/here)
spodnie/pants – second hand
botki/boots – Czasnabuty
torba/bag – Michael Kors (dostępna na Shopbop)
zegarek/watch – Michael Kors (dostępny na Shopbop)












