Moda
Aztec skirt once again
Aleksandra Najda
Aztecka spódniczka z Bershki, hit zeszłorocznego lata jest kolejnym elementem garderoby, za którym będę tęsknić niesamowicie, kiedy lato się skończy. Zabawne jest to, że w tym roku miałam ją na sobie pierwszy raz. Zaczynam dostrzegać wady posiadania tony ubrań, czasami zdarza się, że moje ulubione ciuchy ustępują miejsca w kolejce nowym, tak dla zasady i w efekcie nie zdążę się nimi nacieszyć. Moja szafa pęka w szwach i jak już kiedyś wspominałam, ciuchy kiedyś mnie uduszą, utonę w nich, zginę śmiercią tragiczną. Zastanawiam się czy tak właśnie wygląda wymarzona śmierć i wiecie co? Chyba nie!
PS. Wybaczcie ten „artystyczny nieład”, prawda jest taka, że nie chciało mi się czesać. O.
PS.2 Chodźcie na konkurs romwe, chcą Wam oddać sukienki! (klik).
PS.2 Chodźcie na konkurs romwe, chcą Wam oddać sukienki! (klik).
ENG:
Lately I’m trying to wear my favorite clothes, no matter if they were on the blog once or a million times. I’m gonna miss my aztec skirt when the summer’s over and this year I only wore it once. This happens because of the amount of clothes bloggers have. Sometimes it’s an advantage, sometimes not. I’d love to get rid of a part of my wardrobe! Make some space for the new part 😉
PS. Romwe giveaway waits for your entrance here!
PS. Romwe giveaway waits for your entrance here!
zdjęcia: A Piece of Anna
spódniczka/skirt – Bershka
koszula/shirt – Sheinside (tutaj/here)
naszyjnik/necklace – H&M
okulary/sunnies – ZeroUV
torebka/bag – Zara
sandałki/sandals – Elilu








